W poniedziałek, 24 sierpnia 2026 roku, o godzinie 20:15 druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Małogoszczu otrzymali zgłoszenie o pożarze w miejscowości Rembieszyce. Od momentu przyjęcia alarmu do wyjazdu zastępu z remizy minęły dokładnie 4 minuty i 40 sekund. To wyjątkowo krótki czas, biorąc pod uwagę, że strażacy ochotnicy nie pełnią całodobowych dyżurów – na co dzień pracują zawodowo, spędzają czas z rodzinami i zajmują się własnymi sprawami.
Jak wyglądała akcja?
W tym krótkim czasie druhowie musieli przerwać swoje codzienne czynności, bezpiecznie dotrzeć do strażnicy, przebrać się w specjalistyczną odzież, skompletować załogę, przyjąć informacje o zdarzeniu i wyruszyć w drogę. Jak podkreślają strażacy, każda sekunda ma znaczenie, a sprawna organizacja i współpraca całego zastępu są kluczowe dla skuteczności działań ratowniczych.
Do wpisu opublikowanego na Facebooku dołączono fragment monitoringu z remizy, na którym widać moment przyjazdu druhów oraz wyjazd pojazdu ratowniczego. Materiał ten pokazuje, jak od środka wygląda ochotnicza służba i jak wiele wysiłku wymaga szybkie dotarcie na miejsce zdarzenia.
Rola OSP w lokalnej społeczności
Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, takie jak OSP Małogoszcz, pełnią niezwykle ważną rolę w systemie bezpieczeństwa na terenach wiejskich i małych miejscowości. Często to właśnie ochotnicy jako pierwsi docierają do ofiar wypadków, pożarów czy innych zagrożeń, zanim na miejscu pojawią się zawodowe służby. Ich gotowość do poświęceń i szybka reakcja potrafią uratować życie i mienie.
Choć w tym przypadku pożar w Rembieszycach został opanowany, to właśnie takie sytuacje przypominają, jak ważne jest wsparcie dla ochotniczych straży pożarnych – zarówno ze strony lokalnych władz, jak i mieszkańców.
Źródło: OSP KSRG Małogoszcz
Fot. facebook.com

