W okolicach dzisiejszych Nawarzyc, na terenie obecnego powiatu jędrzejowskiego, 13 września 1195 roku rozegrała się bitwa pod Mozgawą – starcie uznawane przez historyków za jedno z największych i najkrwawszych w Polsce okresu rozbicia dzielnicowego.
Spór o tron krakowski po śmierci Kazimierza Sprawiedliwego
Po niespodziewanej śmierci księcia Kazimierza Sprawiedliwego, która nastąpiła 5 maja 1194 roku, kontrolę nad Krakowem przejęli możnowładcy małopolscy. Poparli oni wdowę po władcy, księżną Helenę, oraz jej małoletnich synów – Leszka i Konrada. Na tron krakowski wybrano wówczas około ośmioletniego Leszka Białego.
Roszczenia do sukcesji zgłosił jednak książę wielkopolski Mieszko Stary, którego wsparcie zadeklarowali książęta śląscy: Mieszko Plątonogi oraz Jarosław. Obie strony konfliktu zaczęły szukać sojuszników, przygotowując się do zbrojnego rozstrzygnięcia sporu.
Siły obu stron
W obronie praw Leszka Białego stanęło rycerstwo z obu części Małopolski pod dowództwem wojewody krakowskiego Mikołaja Gryfity. Wsparcie przysłał także Roman, książę włodzimierski. Po stronie Mieszka Starego, oprócz sił z Wielkopolski i Kujaw, opowiedzieli się Mieszko I Plątonogi, książę raciborski, oraz jego bratanek Jarosław, syn Bolesława I Wysokiego.
Przebieg starcia
Do spotkania wojsk doszło 13 września 1195 roku nad rzeczką Mozgawą – według części badaczy chodzi o wieś Mozgawa, utożsamianą z dzisiejszymi Nawarzycami. W pierwszej fazie bitwy przewagę zdobyły wojska krakowsko-ruskie. Mieszko Stary został ranny, a jego syn Bolesław poniósł śmierć na polu walki.
Sytuację odmieniło przybycie wieczorem wojsk książąt śląskich. Ostatecznie starcie nie przyniosło zdecydowanego rozstrzygnięcia. Wojewoda sandomierski Goworek trafił do niewoli, a ranny Roman musiał wycofać się z pola bitwy. Mimo to władza w Krakowie pozostała w rękach Heleny i miejscowego możnowładztwa.
Relacja Kroniki Wielkopolskiej
„W lasach sosnowych i zagajnikach tej miejscowości oba wojska ustawiły szyk bojowy (…) wszyscy wzajemnie, bez żadnego wyboru wyrzynają się. Wtedy Bolesław, syn Mieszka, przebity włócznią wyzionął ducha (…)”
Tak opisuje przebieg wydarzeń Kronika Wielkopolska, opierająca się na przekazie Wincentego Kadłubka. Zgodnie z tą relacją książę Roman, ciężko ranny, musiał odstąpić od walki, a jego ludzie ponieśli ogromne straty – na początku starcia znaczna część Rusinów rzuciła się do ucieczki.
Po zakończeniu walk na pole powrócił Mieszko Plątonogi wraz z bratankiem Jarosławem. Nie zastawszy przeciwnika, obaj uznali się za zwycięzców. Wówczas komes Goworek zaatakował ich niewielkim oddziałem, jednak po zaciętej walce dostał się do niewoli.
Skutki bitwy
Historycy podkreślają, że wynik starcia był tak niejednoznaczny, iż sami rycerze powracający z pola bitwy nie potrafili ocenić, kto odniósł zwycięstwo. Straty po obu stronach okazały się tak dotkliwe, że zniechęciły walczących do dalszych działań zbrojnych.
Jak zauważają badacze dziejów Polski, wraz z poległymi nad Mozgawą pogrzebano zasadę zwierzchnictwa monarszego krakowskiej stolicy. Bitwa ta na trwałe wpisała się w historię regionu świętokrzyskiego i pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń militarnych epoki rozbicia dzielnicowego.
Źródło: Strona-Jędrzejów
Fot. facebook.com

